| Rozdział 13B - teoria dwóch całości |
|
| |
Rozdział trzynasty B Pewnego razu umówiłem się z interesującą dziewczyną, a miejscem naszego spotkania było główne wejście do Pizzy Hut. Jak na pewno się domyślasz stałem tam już dziesięć minut przed czasem z bukietem róż w ręku i uśmiechem na twarzy. Niestety (a może i dobrze !!!) minęła godzina szósta a mojej dziewczyny dalej nie było widać na horyzoncie. Pomyślałem sobie, że może spóźnić się kilkanaście minut, więc wytrwale czekałem z nadzieją, że za chwilę przyjdzie i przeprosi mnie za spóźnienie. Co chwile nerwowo spoglądałem na zegarek i nie mogłem się już doczekać naszego spotkania. Wreszcie gdzieś około 6.45 postanowiłem pójść do domu, chwycić za telefon i zadzwonić do spóźnialskiej dziewczyny. Zaczynałem już iść w stronę mojego autobusu, gdy uwagę moją przykuła wspaniała blondynka idąca jakieś 50 metrów ode mnie. | | |